Sorrento

To się w końcu musiało zdarzyć. Przed wylotem do Neapolu prognozy pogody były fatalne, tak złe, że przyszła mi nawet myśl - czy ten wyjazd ma sens? Jak się okazało na miejscu, wcale nie było tak źle, chociaż deszcz niczym ponury cień chodził za nami. Niestety w Sorrento, w tym uroczym mieście dopadł nas bardzo boleśnie, chwilami to była ulewa. Dlatego 2h spędziliśmy w restauracji zajadając włoskie frykasy, licząc, że padać przestanie. Nie przestało, jednak siła deszczu nieco osłabła. Tak więc zamiast czarujących widoków, dzisiaj publikuję zdjęcia zrobione podczas deszczu, w było, nie było zimowej aurze. Samo miasteczko jest po prostu przepiękne. Myślę, że nie byłem tam ostatni raz.