Wyspa Capri

Być w Neapolu i nie popłynąć na Capri, to niedorzeczność. W pogodne, słoneczne dni wyspę widać z wielu punktów widokowych w Neapolu. Podróż w zależności od rodzaju promu trwa od 40 min do 55 min. Capri to prawdziwa perła wśród włoskich wysp. Co ciekawe nie jest pochodzenia wulkanicznego, prawdopodobnie na wskutek trzęsienia ziemi oderwała się od Półwyspu Sorretyńskiego. Wyspa dzieli się na dwie części, które stanowią dwa odrębne miasta. Pierwsze Capri to super ekskluzywne miasto z dzielnicą najdroższych sklepów na świecie, drugie to Anacapri, gdzie mieszkają tak zwani "normalsi".

Warto pamiętać, że Capri to wyspa sezonowa. Zimą w najbardziej eleganckiej części wyspy wszystko jest zamknięte. Na szczęście blisko mariny otwarte jest sporo sklepów, gdzie udało mi się kupić sporo lokalnych produktów. Poza sezonem życie na wyspie toczy się bardzo sennie, turystów brak. Ma to swoje plusy, wszędzie można dotrzeć i bez tłumów delektować się pięknymi widokami. Wyspa jest nieduża, jednak aby ją w pełni zwiedzić trzeba zarezerwować minimum 2 dni. Gdy przybyliśmy na wyspę była piękna pogoda, niestety po kilku godzinach spadł deszcz. Największe emocje były podczas powrotu, na morzu wiatr wiał 7 w skali Beauforta. To były bardzo niesamowite minuty. Na szczęście płynęliśmy dużym promem, 60 m długości, który przez 4 metrowe fale pruł bez najmniejszych problemów.