Burano, Mazzorbo i San Michele
Burano, nie mylić z Murano, to wyspa znana z bajkowych, kolorowych domów. Można na nich znaleźć wszystkie kolory tęczy. Domu pomalowanego na czerwono nie wolno przemalowywać na inny kolor, na to zgodę musi wyrazić specjalna komisja. Pochodzenie kolorowych domów owiane jest różnymi legendami. Najczęściej mówi się, że ma to związek z porannymi mgłami. Rybacy wracający z połowów po kolorach mogli/mogą poznać własne domy. Prawdopodobnie jest to tylko część prawdy. Raczej chodziło/chodzi o to, aby po kilku głębszych na łodzi mogli - wracając - łatwiej odnaleźć swój dom.
Na wyspie mieszka ok. 4 tys. mieszkańców. To sporo, zważywszy że wyspa nie jest zbyt duża. Obok Burano znajduje się połączona z nią dużym drewnianym mostem wyspa Mazzorbo, na której mieści się sporo współczesnych domów mieszkalnych, terenów uprawnych i jeden wspólny cmentarz. Równolegle do Mazzoorbo leży wyspa Mazzorbetto, która jest niemal niezamieszkała. Na wyspie usytuowana jest francuska forteca z XVII w., którą zajmuje się włoskie stowarzyszenie skautów „Agesci”. W/w wyspa nie ma stałego połączenia z sąsiednimi wyspami.
Burano to miejsce, które z pewnością warto odwiedzić. W sezonie można tu spotkać tłumy. Chcąc dopłynąć na wyspę, musimy się przygotować na godzinną przejażdżkę tramwajem Vaporetto (linia 12, która jest linią przyśpieszoną). Tramwaje płyną dość szybko, więc podróż nie jest zbyt uciążliwa. Warto pamiętać, że linia 12 odpływa z przystanku Fondamente Nove, a nie z Piazzale Roma, z którego najczęściej odpływają Vaporetto. Do Fondamente Nove dopływają linie 4.2 i 5.2.
Wracając z Burano, warto wysiąść na Murano i stamtąd linią 4.1 lub 13 dopłynąć do wyspy cmentarnej San Michele. Podróż trwa ok. 5 min. Na wyspie znajduje się kościół San Michele i duży, ogromny wręcz cmentarz. Na zwiedzenie wyspy trzeba przeznaczyć ok. 2 h. Warto tu się zatrzymać, aby posmakować ciszy, spokoju, zobaczyć groby znanych artystów, takich jak: Igor Strawiński, Siergiej Diagilew, Ezra Pound, Josif Brodski, Luigi Nono i wielu innych. Wracamy na Wenecję tramwajami 4.1 lub 13.
Na wyspie mieszka ok. 4 tys. mieszkańców. To sporo, zważywszy że wyspa nie jest zbyt duża. Obok Burano znajduje się połączona z nią dużym drewnianym mostem wyspa Mazzorbo, na której mieści się sporo współczesnych domów mieszkalnych, terenów uprawnych i jeden wspólny cmentarz. Równolegle do Mazzoorbo leży wyspa Mazzorbetto, która jest niemal niezamieszkała. Na wyspie usytuowana jest francuska forteca z XVII w., którą zajmuje się włoskie stowarzyszenie skautów „Agesci”. W/w wyspa nie ma stałego połączenia z sąsiednimi wyspami.
Burano to miejsce, które z pewnością warto odwiedzić. W sezonie można tu spotkać tłumy. Chcąc dopłynąć na wyspę, musimy się przygotować na godzinną przejażdżkę tramwajem Vaporetto (linia 12, która jest linią przyśpieszoną). Tramwaje płyną dość szybko, więc podróż nie jest zbyt uciążliwa. Warto pamiętać, że linia 12 odpływa z przystanku Fondamente Nove, a nie z Piazzale Roma, z którego najczęściej odpływają Vaporetto. Do Fondamente Nove dopływają linie 4.2 i 5.2.
Wracając z Burano, warto wysiąść na Murano i stamtąd linią 4.1 lub 13 dopłynąć do wyspy cmentarnej San Michele. Podróż trwa ok. 5 min. Na wyspie znajduje się kościół San Michele i duży, ogromny wręcz cmentarz. Na zwiedzenie wyspy trzeba przeznaczyć ok. 2 h. Warto tu się zatrzymać, aby posmakować ciszy, spokoju, zobaczyć groby znanych artystów, takich jak: Igor Strawiński, Siergiej Diagilew, Ezra Pound, Josif Brodski, Luigi Nono i wielu innych. Wracamy na Wenecję tramwajami 4.1 lub 13.
Widok z pokładu Vaporetto w drodze na Burano - kościół Chiesa dei Santi Pietro e Caterina na wyspie Mazzorbo oraz w tle krzywa dzwonnica kościoła Chiesa di San Martino na wyspie Burano













































