Weneckie Lido
Kiedy po raz pierwszy płynąłem przez Lagunę Wenecką, moją uwagę przykuły jadące w oddali samochody i autobusy. Z zaskoczeniem odkryłem, że poruszają się one po wyspie, konkretnie po Lido di Venezia. Mieszka tu około 20 tysięcy osób, a dzięki rozwiniętej sieci autobusowej i dużemu ruchowi kołowemu można odnieść wrażenie, że życie toczy się tu zupełnie tak, jak na stałym lądzie
Na Lido można dostać się promem od strony miasta Jesolo oraz oczywiście z Wenecji, której jest częścią. Dotrzeć tu można również taksówką wodną, Vaporetto, a także samolotem na małe lotnisko Nicelli (Aeroporto di Venezia-Lido). Podłużna wyspa (12 km) tworzy naturalny falochron pomiędzy Laguną Wenecką a Adriatykiem.
Lido jest najbardziej wyróżniającym się w miejscem w Obszarze Miejskim Wenecji. Jest tu zielono, rośnie dużo drzew, kolorowych krzewów i kwiatów, są tu długie, piaszczyste plaże oraz zabudowa, tak różna od Wenecji. Dominuje secesja, gdyż dopiero od końca XIX w. miasto zaczęło przeżywać swój rozkwit. Zaczęły wówczas powstawać bardzo drogie, luksusowe hotele, kasyna. To właśnie tutaj w 1932 r. został utworzony Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji (Mostra Internazionale d'Arte Cinematografica di Venezia). Jest to najstarsza tego typu impreza na świecie.
Festiwal odcisnął duże piętno na charakterze wyspy. Jest ona najbardziej prestiżową dzielnicą Wenecji. Tu znajdują się bardzo drogie kluby, hotele i restauracje. Tu przybywają gwiazdy filmowe, artyści, pisarze. Spacerując najbardziej reprezentacyjną aleją Gran viale Santa Maria Elisabetta, czuć, że jest drogo i ekskluzywnie. Wielkie kamienice robią duże wrażenie.
Pozostaje zatem pytanie, czy warto się tam wybrać? Kontrast pomiędzy Wenecją a Lido jest ogromny. Jeśli chcemy odpocząć od hałasu i tłumów, to zdecydowanie warto tu wpaść. Trzeba tylko pamiętać, że Lido ma charakter typowo miejski. Chwilami czułem się tutaj jak w Sopocie. Na Lido warto zrobić sobie długi spacer wzdłuż plaży w kierunku południowym. Im dalej od centrum, tym robi się coraz bardziej kameralnie i klimatycznie.
Na wyspę z Piazzale Roma (główny terminal Wenecji) można dopłynąć liniami: 1 i 2. Z Piazza San Marco płyniemy 15 min. Na Lido znajduje się wielki, nowoczesny terminal promowy. Trzeba uważać, bo łatwo można się zgubić. Tuż obok terminalu znajduje się przystanek autobusowy, z którego linią 11 można się wybrać na Pellestrinę. Podróż trwa ok. 30 min.
Czy wyspa rzuciła mnie na kolana? Raczej nie. Moim zdaniem warto się tam wybrać na cały dzień, zwiedzić, co najważniejsze, i tyle.
Tempio Votivo di Santa Maria Immacolata - kościół i sanktuarium wojskowe poświęcone żołnierzom poległym w obu wojnach światowych
Tiro a Segno Nazionale (strzelnica) i samolot lądujący w kierunku Nicelli (Aeroporto di Venezia-Lido)Wyspa San Servolo - Chiesa di San ServoloLuksusowe nabrzeżeWyspa San Lazzaro degli ArmeniCampanile di San Giorgio Maggiore i Campanile di San Marco
Hotel Ausonia HungariaPlażaLuksusowy Grand Hotel des Bains; od 2010 r. zamkniętyWidok na AdriatykPlażaPalazzo del CasinòHotel Excelsior Venice - ze względu na nieprawdopodobny eklektyzm, jest to jeden z najbardziej dziwacznych hoteli na wyspieHotel Excelsior VeniceHotel Excelsior VeniceHotel Excelsior VenicePrzystań przy Hotel Excelsior VenicePrzystań przy Hotel Excelsior Venice; gwiazdy i gwiazdeczki wracające z Festiwalu FilmowegoDzielnica Malamocco
Lido
Na Lido można dostać się promem od strony miasta Jesolo oraz oczywiście z Wenecji, której jest częścią. Dotrzeć tu można również taksówką wodną, Vaporetto, a także samolotem na małe lotnisko Nicelli (Aeroporto di Venezia-Lido). Podłużna wyspa (12 km) tworzy naturalny falochron pomiędzy Laguną Wenecką a Adriatykiem.
Lido jest najbardziej wyróżniającym się w miejscem w Obszarze Miejskim Wenecji. Jest tu zielono, rośnie dużo drzew, kolorowych krzewów i kwiatów, są tu długie, piaszczyste plaże oraz zabudowa, tak różna od Wenecji. Dominuje secesja, gdyż dopiero od końca XIX w. miasto zaczęło przeżywać swój rozkwit. Zaczęły wówczas powstawać bardzo drogie, luksusowe hotele, kasyna. To właśnie tutaj w 1932 r. został utworzony Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji (Mostra Internazionale d'Arte Cinematografica di Venezia). Jest to najstarsza tego typu impreza na świecie.
Festiwal odcisnął duże piętno na charakterze wyspy. Jest ona najbardziej prestiżową dzielnicą Wenecji. Tu znajdują się bardzo drogie kluby, hotele i restauracje. Tu przybywają gwiazdy filmowe, artyści, pisarze. Spacerując najbardziej reprezentacyjną aleją Gran viale Santa Maria Elisabetta, czuć, że jest drogo i ekskluzywnie. Wielkie kamienice robią duże wrażenie.
Pozostaje zatem pytanie, czy warto się tam wybrać? Kontrast pomiędzy Wenecją a Lido jest ogromny. Jeśli chcemy odpocząć od hałasu i tłumów, to zdecydowanie warto tu wpaść. Trzeba tylko pamiętać, że Lido ma charakter typowo miejski. Chwilami czułem się tutaj jak w Sopocie. Na Lido warto zrobić sobie długi spacer wzdłuż plaży w kierunku południowym. Im dalej od centrum, tym robi się coraz bardziej kameralnie i klimatycznie.
Na wyspę z Piazzale Roma (główny terminal Wenecji) można dopłynąć liniami: 1 i 2. Z Piazza San Marco płyniemy 15 min. Na Lido znajduje się wielki, nowoczesny terminal promowy. Trzeba uważać, bo łatwo można się zgubić. Tuż obok terminalu znajduje się przystanek autobusowy, z którego linią 11 można się wybrać na Pellestrinę. Podróż trwa ok. 30 min.
Czy wyspa rzuciła mnie na kolana? Raczej nie. Moim zdaniem warto się tam wybrać na cały dzień, zwiedzić, co najważniejsze, i tyle.
Tiro a Segno Nazionale (strzelnica) i samolot lądujący w kierunku Nicelli (Aeroporto di Venezia-Lido)


















